Astra Krotoszyn - strona oficjalna

Strona klubowa

Zegar

Logowanie

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 72, wczoraj: 335
ogółem: 1 287 200

statystyki szczegółowe

Sport.pl

Aktualności

Manita Asterki

  • autor: mrmarian, 2017-11-15 19:01

Astra Krotoszyn po doskonałym spotkaniu rozgromiła Olimpię Brzeziny. Oprócz efektownej wygranej cieszy gra i zaangażowanie wszystkich zawodników Leszka Krutina

Spotkanie było ważne dla graczy z ul. Sportowej z kilku powodów. Asterka chciała podtrzymać passę triumfów uzyskiwanych na swoim boisku. Poza tym futboliści chcieli za wszelką cenę pokazać, że wygrana dopiero w doliczonym czasie z czerwoną latarnią ligi Victorią Laski była wypadkiem przy pracy. Do tego Astra walczy o tytuł wicemistrza jesieni kaliskiej klasy okręgowej. Zespół Krutina przystąpił zatem do tego meczu niezwykle zmotywowany. Widać to było już na przedmeczowej rozgrzewce. Te obserwacje potwierdza kierownik biało-niebieskich Mariusz Ratajczak. Tuż przed rozpoczęciem gry podszedł do mnie Mikołaj Marciniak Zapowiedział, że strzeli bramkę, którą mi zadedykuje. Piękny gest, dużo mówiący o charakterze zawodnika- opowiada Ratajczak. Jak dodaje nie spodziewał się jednak, że napastnik Asterki zagra tak wyśmienicie i samodzielnie ustali wynik meczu. Od pierwszych chwil spotkania na zielonej murawie rządziła tylko jedna drużyna- gospodarze.  Ta gracze Astry napędzali grę stwarzając co rusz groźne sytuacje pod bramką przeciwnika. Ta taktyka przyniosła rezultat już w 11’. Wówczas to Marciniak, będąc w polu karnym posłał futbolówkę do siatki przy bliższym słupku. Napór graczy Krutina trwał nadal. Bliski podwyższenia był Filip Oleśków. Piłka po jego uderzeniu odbiła się jednak od słupka i wyszła w pole. W 38’ wynik brzmiał już 2:0. To była akcja braci. Mateusz zdecydował się na prostopadle podanie. Dotarło ono do Mikołaja, który przyjąwszy futbolówkę obserwował zachowanie portero. Ten próbował skrócić mu kąt, wychodząc z bramki. Najlepszy krotoszyński strzelec posłał zatem piłkę w długi róg. Olimpii nic nie wychodziło. Dodatkowo od 25’ sztab gości musiał ratować się zmianą. Na boisku zameldował się Mateusz Król zastępując Dominika Marcinkowskiego. A przewaga Astry rosła z każdą upływającą minutą. W II połowie determinacji miejscowym graczom nadal nie brakowało. Ciągle konstruowali akcje zaczepne, często kończąc je strzałami. Ta taktyka podobała się nielicznym przybyłym na stadion kibicom oraz co najważniejsze przyniosła podwyższenie prowadzenia. W 62’ Marciniak skompletował hat-tricka.  W 71’ stadion eksplodował z radości po raz 4. Bramkę strzelił Marciniak, mijając po drodze jak slalomowe tyczki 3 obrońców Olimpii. Będąc w sytuacji sam na sam umieścił piłkę w sieci obok bezradnie próbującego interweniować portero gości. Ataki Astry nie ustawały. Niestety do podwyższenia nie dochodziło, gdyż sędzia boczny odgwizdywał kilka razy pozycje spaloną ofensywnych graczy gospodarzy. Nie mam jednak pretensji od stojącego na linii Łukasza Orszulaka. Cały mecz był bardzo pewny i skuteczny w swoich interwencjach. Był lepiej ustawiony ode mnie i widocznie widział ofsajdy- tłumaczy Ratajczak. Ostatnia bramka została strzelona w 90’. Tym razem Marciniak pokonał bramkarza strzałem głową, wykorzystując doskonała centrę Szymona Polowczyka. Mecz zakończył się zatem efektowną wygraną. Warto zaznaczyć, że przeciwnicy przez 90’ oddali tylko 1 celny strzał. Sukces smakuje podwójnie, gdyż drużyna przystąpiła do tej rywalizacji poważnie osłabiona. Szkoleniowiec nie mógł skorzystać z kontuzjowanych: Karola Płokarza i Pawła Krysia. Krzysztof Ratyński pauzował za nadmiar żółtych kartek. W meczu brakowało również Adama Adamskiego. Jego udział wykluczyła praca zawodowa. Na ławce rezerwowych siedziało też 2 portero. Bartosz Jarysz zgłosił sztabowi szkoleniowemu kontuzję, zatem w przypadku wydarzenia się czegoś nieoczekiwanego na zielonej murawie Patryka Wojtkowiaka zastąpiłby Zbigniew Kołodziej. Cieszy również że krotoszyńscy gracze przez całe spotkanie nie otrzymali indywidualnych upomnień od sędziny, którym była Sylwia Grygier. Tymczasem Ratajczak jest już myślami przy ostatnim meczu tej rundy z Piastem Czekanów. –Zapraszam wszystkich kibiców na niedzielny mecz z Piastem Czekanów. Bądźcie naszym 12 zawodnikiem podczas tego jakże ważnego spotkania z sąsiadem w tabeli- tłumaczy Ratajczak. Dodaje również że jest pod wrażeniem postawy Mieczysława Dylaka. –Nie dość że przychodzi na każdy mecz w Krotoszynie, to bardzo wiele mi pomaga i to pomimo że nie zasiada już w zarządzie. Widać, że miłość do klubu nie skończyła się u niego wraz z zaprzestaniem piastowania funkcji prezesa- kończy wiceprezes Astry.    

ASTRA: Wojtkowiak – Juszczak, Krystek, Wawrocki, Olejnik, Mizerny, Mateusz Marciniak (80’ Jankowski), Budziak (70’ Stach), Miedziński (65’ Polowczyk), Oleśków (75’ Piwowar), Mikołaj Marciniak

 

Paweł Krawulski


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [170]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Ostatnie spotkanie

Astra KrotoszynPiast Czekanów
Astra Krotoszyn 1:1 Piast Czekanów
2017-11-19, 13:00:00
     

Reklama

Najbliższe spotkanie

Astra KrotoszynRaszkowianka Raszków
Astra Krotoszyn   Raszkowianka Raszków
2018-03-04, 17:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Wyniki

Ostatnia kolejka 15
Orzeł Mroczeń 3:0 Victoria Skarszew
Piast Kobylin 3:0 Zefka Kobyla Góra
Zieloni Koźminek 2:0 Stal Pleszew
Astra Krotoszyn 5:0 Olimpia Brzeziny
KS Opatówek 1:0 Raszkowianka Raszków
GKS Żerków 1:0 Victoria Laski
Pogoń Trębaczów 1:2 Piast Czekanów
Korona/Pogoń Stawiszyn 0:1 Barycz Janków Przygodzki

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 16
Barycz Janków Przygodzki - Piast Kobylin
Orzeł Mroczeń - Korona/Pogoń Stawiszyn
Victoria Skarszew - Piast Czekanów
Pogoń Trębaczów - Victoria Laski
GKS Żerków - Olimpia Brzeziny
Astra Krotoszyn - Raszkowianka Raszków
KS Opatówek - Stal Pleszew
Zieloni Koźminek - Zefka Kobyla Góra

Losowa galeria

Piast-Astra
Ładowanie...